Przedsiębiorstwo

Agora direct™ – Twój finansowy usługodawca z tradycją od 1886 roku

Najwyższą wartością dla Oskara Petersona, bankiera działającego w latach 1886-1931, była zasada odpowiedzialności. Bankier dużą wagę przywiązywał do tej zasady, zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym, przekazując ją kolejnym pokoleniom swojej rodziny. My, jako zarząd stanowiący bezpośrednich potomków tego poważanego człowieka, również w dzisiejszych czasach nowoczesnych, cyfrowych giełd czujemy się zobowiązani do działania zgodnego z zasadami uczciwości, prawdy i bezwarunkowej niezawodności.

Gotowość do pomocy klientom, najlepsze warunki, przejrzystość oraz niezwykła różnorodność produktów to solidne podstawy naszej działalności, które uczyniły z Agora direct™ markowy produkt branży brokerskiej. Agora direct™, jeden z pionierów na rynku usług brokerskich prowadzonych w trybie online, od 2001 roku, a zatem od ponad 15 lat, udostępnia we współpracy z czołowymi brokerami rynek największych światowych giełd.

Nasi klienci czują się wyróżnieni i są wspierani przez wykwalifikowany zespół doradców. Podczas przeprowadzania transakcji handlowych oraz w ramach zarządzania swoim rachunkiem mogą Państwo liczyć na kompetentne, elastyczne i zrozumiałe porady.

Agora się przedstawia

Agora direct to działające w Niemczech, Europie i Azji przedsiębiorstwo z siedzibą główną w Berlinie (Niemcy). Agora direct to marka należąca do Agora Trading System Ltd., w drodze licznych działań rozwojowych stała się przodującą platformą umożliwiającą handel giełdowy online.

Agora direct otwiera giełdowe horyzonty

Agora direct oferuje system handlu w czasie rzeczywistym na giełdach europejskich, USA, kanadyjskich i azjatyckich.

Co nas wyróżnia: Za pomocą jednego rachunku wielowalutowego i jednolitego interfejsu transakcyjnego klient może w ułamku sekundy handlować na najlepszych możliwych warunkach. Tak oto mają Państwo możliwość handlowania milionami papierów wartościowych, opcji, futures, obligacji, surowców itd. na ponad 125 giełdach w 24 krajach.

Handel w czasie rzeczywistym

Innowacyjne pomysły i ponadsystemowe sieci zapewniają użytkownikowi najkrótszy czas reakcji i szybkie działanie na rynkach finansowych. Otrzymują Państwo od nas optymalny serwis oferowany przez silnego i kompetentnego partnera.

Osobista obsługa klientów

Dzięki naszej profesjonalnej obsłudze klienta, w której pracują doświadczeni, przyjaźnie nastawieni i rozsądni pracownicy, uzyskają Państwo jako nasz klient odpowiednie know-how potrzebne do handlowania na giełdzie. U nas nie ma call center z niekompetentnym personelem.

Regulacje prawne

Niemal każda forma usług związana z inwestowaniem wymaga w Europie regulowanego ustawowo zezwolenia odpowiedniego urzędu nadzoru. Agora direct podlega nadzorowi FCA (Financial Conduct Authority), a także BaFin (Bundesanstalt für Finanzdienstleistungsaufsicht [Federalny Urząd Nadzoru Usług Finansowych]).

Skąd nazwa Agora?

Agora: centrum życia publicznego w Atenach
[agora; grecki]: bardzo wczesne określenie rynku w miastach antycznej Grecji; pierwszy rynek w Atenach.

Agora ateńska

Agora w ogólnym rozumieniu to miejsce zebrań, a także rynek ludu. Na agorze rozgrywało się całe życie publiczne. Nie tylko kupowano tam dobra codziennego użytku, ale był to także punkt, w którym odbywały się wybory i zawody sportowe oraz ku czci bogów.

Również w Atenach agora była samym sercem miasta. To tam rozwijały się kultura, interesy i polityka. Około 600 roku przed Chrystusem na granicach placu, na którym toczyło się całe życie publiczne, pojawiły się kamienie z napisem „Jestem granicą agory”.

Według relacji poety Eubulosa (IV w. przed Chrystusem) na agorze można było kupić, cokolwiek się chciało: „Figi, komornika sądowego, winogrona, jabłka, zeznania świadków, róże, miód, proces, mirt, urządzenia do gier losowych, pierścienie, zegary wodne, ustawy i oskarżenia”.

To w tym miejscu miały swoje siedziby urzędy i sądy, a w razie potrzeby odbywały się duże zebrania obywateli. Także tam przeprowadzano wybory do urzędów publicznych. Zanim w IV–V w. przed Chrystusem zbudowano Teatr Dionizosa, stanowiła ona również przestrzeń, w której odbywały przedstawienia teatralne. Ponadto było to miejsce organizowania zawodów sportowych, dopóki nie przeniosły się one na stadion. Nierzadkie były nawet wyścigi konne. Na cześć wielu bogów i herosów zbierano liczne święte przedmioty, stanowiące niejednokrotnie pretekst do świętowania. Sam handel przeniósł się z czasem do ulic pobocznych, jednak kupcy ponoć z wielką ochotą nadal negocjowali na agorze.

Agora w Atenach, portyk, architekt nieznany, IV–V w. przed Chrystusem

Historyjki i anegdoty

Amsterdamskie tulipany

Jedna z najdziwniejszych spekulacji miała miejsce w latach 1633–1637 w Holandii.

W owym czasie tulipany, ze względu na swą urodę, były niezwykle popularne wśród bogatych kupców jako rodzaj symbolu statusu oraz sposób obnoszenia się z bogactwem. Istniało ponad 130 rodzajów tego niezwykle pięknego, ale i delikatnego, podatnego na choroby kwiatu.

Stosunkowo mała liczba egzotycznych tulipanów oraz zainteresowanie tym luksusowym dobrem spowodowały ciągły wzrost cen, trwający całe lata. W którymś momencie kwiatami tymi zainteresowali się spekulanci, a właściwie – zainteresowali się owymi rosnącymi cenami. Możliwość szybkiego odsprzedania tulipanowych cebulek z dużym zyskiem spowodowała prawdziwą tulipanową gorączkę.
W 1633 roku po raz pierwszy zaledwie trzy cebulki tulipanowe wystarczyły do kupna całego domu.

W tej początkowej fazie „tulipanowej gorączki” na rynek trafiały coraz to nowe gatunki cebulek tych kwiatów. Nikt nie wiedział, czy będą piękne, czy nadzwyczaj piękne, duże czy małe, zdrowe czy chore, czy pozwolą uzyskać wiele, czy mało nowych cebulek.

Mimo to kupowali je nie tylko kupcy, handlarze czy spekulanci,, lecz niemal wszyscy, od chłopów po służące. Ogromne sumy, często zaskórniaków albo pożyczonych pieniędzy, spływały na rynek tulipanów. Handlowano z nadzieją, że oto skończy się konieczność pracy za wynagrodzeniem.

Ceny rosły i rosły, wszyscy zyskiwali i liczyli na nowe zyski, nikt nie chciał stracić okazji. Miało to tak trwać zawsze, nikt nie próbował sobie wyobrazić końca tego szaleństwa. Ponieważ jednak ceny rosły, a tulipanów było coraz mniej, kupujący nie zauważyli, że oto na rynku pojawiło się wiele niemal bezwartościowych gatunków tulipanów. Do tego momentu cebulkami handlowano jedynie przez 3 miesiące w roku, krótko po tym, jak wyjmowano je z ziemi. Wprowadzenie całorocznego handlu prawami do zakupu z częściową płatnością oraz handel pośredni uprawnieniami stanowiły chyba punkt kulminacyjny tego pozornego pomnożenia pieniędzy.

Droższe niż złoto, obracane na dziewięciu giełdach z niewielką ilością reguł i wielokrotnie przepłacone albo opłacone środkami z kredytu tulipany nagle, z powodów równie niezrozumiałych jak na początku tego szaleństwa, przestały zyskiwać na wartości. Pierwsi spekulanci dokonali sprzedaży, inni usłyszeli, że tamci sprzedali, i nagle wszyscy chcieli sprzedawać. Jednak nikt już nie chciał kupować i ceny całkowicie się załamały.

W lutym 1637 roku tysiące ludzi zostało zrujnowanych, co zakończyło holenderskie tulipanowe oszustwo – z dnia na dzień.

Bracia Hunt i spekulacja na srebrze

Tak jak bracia Grimm, którzy napisali popularne baśnie, tak i bracia Hunt (Nelson Bunker Hunt, William Herbert Hunt i Lamar Hunt) zapragnęli bogactwa dzięki spekulacji na srebrze.

Był sobie kiedyś mały i przejrzysty rynek srebra…

Cena srebra była bardzo niska, dochodziła do 3 USD za uncję. Bracia Hunt byli zdania, że skoro rynek srebra jest stosunkowo mały, to kilka miliardów dolarów wystarczy, by w dowolny sposób go opanować i manipulować cenami wedle własnego uznania (1973). Kupowali duże ilości srebra, uncja za uncją, sami albo za pośrednictwem arabskich i brazylijskich partnerów – i wręcz chomikowali to srebro, aż w którymś momencie stali się właścicielami połowy dostępnych zasobów srebra, przez co sztucznie zmniejszyli wielkość jego rynku. W związku z ciągłymi zakupami oraz związanym z tym niedoborem srebra, a także pojawiającymi się plotkami, cena za uncję tego surowca wzrosła do niemal 50 USD.

Jednak jak to zwykle bywa, zyskowność spekulacji oblicza się dopiero na końcu. Bardzo wysoka cena srebra stała się pokusą, by zrealizować zyski.

Sprzedawano srebrne naczynia i ozdoby, topiono monety, żeby skorzystać na sprzedaży tego surowca (1979). I nagle cała piramida cenowa o nazwie „srebro” załamała się, a nowojorska giełda wstrzymała handel srebrem, zanim bracia Hunt zdołali zrealizować swoje zyski. Na całej tej manipulacji ceną srebra – zwanej także niekiedy „srebrną zmową” albo „silver corner” – stracili około 2 miliardów dolarów.

     W górę     
Witryna stosuje pliki cookie w celu usprawnienia korzystania z niej i dalszego jej doskonalenia. Kontynuując korzystanie z witryny, wyrażają Państwo zgodę na stosowanie plików cookie. Ponadto wyrażają Państwo zgodę na nasze Ogólne warunki handlowe oraz Warunki korzystania. Więcej informacji znajdą Państwo w Oświadczeniu o ochronie danych i Stopce redakcyjnej.